Teraźniejsza Prawda nr 553 – 2020 – str. 21

pobożnie żyć w Jezusie Chrystusie, prześladowani będą” – 2Tym. 3:12, ale wówczas warunki będą sprzyjające dla sprawiedliwości i „Świętość PANU” stanie się powszechna – Zach. 14:20, 21, UBG], bo tak PAN powiedział”.

      Werset 9.: „I w tym dniu [Tysiącletnim] będzie się mówić [przez wszystkich, a szczególnie przez wierzących Żydów – patrz P3, s. 249; P6, s. 119]: Oto nasz Bóg, jego oczekiwaliśmy i on nas wybawi [Rzym. 8:19-22; Żyd. 9:28]. To jest PAN [Jehowa, który błogosławi nas przez Mesjasza], jego ocze­kiwaliśmy; będziemy się weselić i radować z jego zbawienia” [Izaj. 35:5-10]. Ta radość z Jego zbawienia będzie uzasadniona (w. 10): „Na tej górze [Tysiąc­letnim Królestwie Chrystusa] bowiem spocznie ręka PANA [w celu błogosławienia Jego wiernego ludu życiem wiecznym – Rzym. 6:23]”.

HANIEBNY KONIEC ANTYTYPICZNEGO MOABU

      Aby wyzwolić i błogosławić świat, Bóg niszczy im­perium Szatana, obejmujące system wielkiego An­tychrysta (warto w związku z tym przestudiować omówienie Jer. 48:1-47 w E14, s. 455-462). Jego zbu­rzenie i unicestwienie jest jednym z głównych powo­dów, dla których ci, którzy czekali na Jehowę (Sof. 3:8) będą się „weselić i radować z jego zbawienia”.

      „A Moab [rzymskokatolicka autokracja, szcze­gólnie praktykowana przez rzymskokatolicką hie­rarchię] będzie zdeptany przez niego [na swoim własnym miejscu – patrz ASV, Rotherham itd., por. 2Moj. 10:23; 16:29 oraz Joz. 6:20, uwaga na marginesie], jak depcze się słomę na gnojowisku [wgnojówce – ASV, Rotherham itd.]”.

      Werset 11.: „I rozciągnie [antytypiczny Moab] swoje ręce [podejmie forsowny wysiłek w desperac­kiej próbie ratowania się] pośrodku niego [w tym celu – ASV, Rotherham itd.], jak je rozciąga pływak, by pływać [lecz w gęstej gnojówce nie można pły­wać i stopniowo się tonie jak w ruchomych piaskach – nie można się więc uratować], i [Jehowa] poniży jego wyniosłość [doszczętnie go zniszczy; zwróćmy też uwagę na opis pychy, cierpień i zniszczenia Moabu w Izaj. 15 oraz 16:6, 7] wraz z wysiłkami [KJV: łu­pami (przyp. tłum.) – słowo tłumaczone różnie jako podstępy, metody, sztuczki, oszustwa, machinacje] jego rąk [tym, co te ręce zgromadziły w wielu przy­padkach poprzez wykorzystywanie ludzi świeckimi i religijnymi sposobami]”.

      Izajasz zwraca się teraz bezpośrednio do antytypicznego Moabu (autokratycznej hierarchii papies­kiej i kleru) i ogłasza Boży wyrok wydany na jego instytucję (w. Iz 25:12): „A twoje wysokie mury obronne [wywyższoną twierdzę twojej przyjętej władzy] [Je­howa] obali, zburzy i zrzuci na ziemię – obróci je w proch” [por. 26:5; Sof. 2:9].

      Papiestwo, wielki autokratyczny system Anty­chrysta (P2, s. 299-301), oraz mniejsze (protestanc­kie) systemy Antychrysta muszą być zniszczone, aby na ich miejscu mogło powstać „miasto obronne” (Izaj. 26:1) – religijny rząd Chrystusa oparty na praw­dzie i sprawiedliwości. Autokratyczna hierarchia papieska zostanie doszczętnie unicestwiona, ponie­waż wyniosła się ponad Jehowę, Bóg powróci jed­nak do sprawy jej niewoli w Tysiącletnim Króles­twie (Jer. 48:42, 47 – E4, s. 461,462; por. Izaj. 24:21, 22 – PT 1978, s. 12).

BOSKI PLAN DLA ŚWIATA

Izaj. 25:1-12

      „Panie, ty jesteś moim Bogiem; będę cię wy­wyższać i wysławiać twoje imię, bo uczyniłeś cu­downe rzeczy; twoje postanowienia, z dawna po­wzięte, są wiernością i prawdą. Bo obróciłeś miasto w rumowisko, miasto obronne w ruiny. Pałac cu­dzoziemców przestał być miastem, nigdy nie będzie odbudowany. Dlatego będzie cię wielbić lud mocny; miasto okrutnych narodów będzie się ciebie bać. Ty bowiem jesteś twierdzą dla ubogiego, twierdzą dla nędzarza w jego ucisku, ucieczką przed powodzią, zasłoną przed upałem, gdy wściekłość okrutników jest jak powódź bijąca w ścianę. Wrzawę cudzo­ziemców stłumisz jak upał na wysuszonej ziemi, jak upał – cieniem obłoku. Okrucieństwo okrutni­ków będzie poniżone. Na tej górze PAN zastępów wyprawi wszystkim ludom ucztę z tłustych potraw, ucztę z wystałego wina, z tłustych potraw ze szpi­kiem, z wina wystałego i czystego. I zniszczy na tej górze zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludźmi i przykrycie rozciągnięte nad wszystkimi naroda­mi. Połknie śmierć w zwycięstwie, a Pan BÓG otrze łzy z każdego oblicza i zdejmie z całej ziemi hańbę swego ludu, bo tak PAN powiedział. I w tym dniu będzie się mówić: Oto nasz Bóg, jego oczekiwaliśmy i on nas wybawi. To jest PAN, jego oczekiwaliśmy; będziemy się weselić i radować z jego zbawienia. Na tej górze bowiem spocznie ręka PANA, a Moab bę­dzie zdeptany przez niego, jak depcze się słomę na gnojowisku. I rozciągnie swoje ręce pośrodku niego, jak je rozciąga pływak, by pływać, i poniży jego wy­niosłość wraz z wysiłkami jego rąk. A twoje wysokie mury obronne obali, zburzy i zrzuci na ziemię – ob­róci je w proch”.

      Dziękujemy Bogu za światło, którym rozjaśnił dla nas to cudowne proroctwo dotyczące obecnych czasów. Chwała niech będzie Jego imieniu za wspa­niałe dzieła dla ludzkości!
PT 2020, s. 18-21

poprzednia stronanastępna strona