Teraźniejsza Prawda nr 508 – 2009 – str. 2
„OD TAJEMNYCH WYSTĘPKÓW OCZYŚĆ MNIE” – Psalm 19:13
Celem niniejszego artykułu jest podanie myśli etycznych pomocnych przy oczyszczaniu się, a następnie myśli doktrynalnych, a jedne i drugie mają pomóc nam w przygotowaniu się do godnego uczestnictwa w Pamiątce Pańskiej, która w tym roku będzie miała miejsce 8 kwietnia po godzinie 18:00. Modlitwa proroka „Od tajemnych występków oczyść mnie”, na której opierają się myśli etyczne niniejszego artykułu, dobrze przedstawia postawę serca w pełni poświęconych i gorliwych chrześcijan. Osoba mająca świadomość odpuszczenia „przedtem popełnionych grzechów w cierpliwości Bożej” poprzez łaskę Bożą okazaną w Chrystusie Jezusie przypisującą nasze grzechy Jemu, a Jego sprawiedliwość tym, którzy w Niego wierzą, mimo to dobrze pouczona jest świadoma swoich występków i niedociągnięć. Te tajemne występki mogą być dwu rodzajów: (1) mogą to być występki, które w momencie ich popełniania były tajemne nam samym – potknięcia, mimowolne błędy. Oczywiście osoba o żarliwym sercu, pragnąc pełnej społeczności z Panem, będzie boleć nawet z powodu mimowolnych niedociągnięć, i będzie się starać oraz modlić o Boską łaskę, by je przezwyciężyć; oraz (2) oprócz powyższych, istnieją także inne tajemne występki, których tajemność polega na tym, że nie są znane nikomu, tylko nam samym i Panu – niedoskonałości lub występki umysłu zanim przyjmą one zewnętrzną formę realnych i swawolnych grzechów jakiegokolwiek rodzaju. Grzech swawolny jest grzechem, który uzewnętrzniamy i popełniamy albo w sferze umysłowej, albo w fizycznej, albo w obydwu.
Wszyscy chrześcijanie doświadczeni w walce z grzechem i sobą samym dobrze wiedzą, że wszystkie grzechy zewnętrzne, czyli swawolne, mają swój początek w tajemnych występkach umysłu. Grzeszną myślą może być myśl pełna pychy sugerująca wywyższanie samego siebie, może nią być myśl pełna chciwości sugerująca bezprawne zdobywanie bogactwa lub może nią być jakiekolwiek inne cielesne pragnienie. Samo pojawienie się takiej myśli w naszym umyśle nie jest grzechem, jest jedynie wynikiem działania naszych władz umysłowych oraz otaczających nas wpływów, jest zadawaniem pytania naszej woli, czy wyrazimy zgodę na takie myśli. Wielu z tych, którzy w danej chwili całkowicie odrzuciliby jakąkolwiek sugestię do czynienia zła, daje przyzwolenie złym myślom. Jednakże, jeśli myśl rozgości się w naszym umyśle, staje się tajemnym występkiem i będzie pobudzać nas do bardziej widocznego na zewnątrz swawolnego zachowania, które zawsze prowadzi od małego zła do większego zła. Przypuśćmy na przykład, że przyszedłby nam na myśl sposób, dzięki któremu moglibyśmy wywyższyć samych siebie i zdobyć większą sławę, zaszczyty lub reputację poprzez podkopanie wpływu i reputacji innej osoby. Jak szybko taka zła, samolubna myśl, gdyby rozgościła się w naszym umyśle, doprowadziłaby do zazdrości, a być może nawet do nienawiści i niesnasek! Niemalże pewnym jest, że jej skutkiem byłaby obmowa, oszczerstwa oraz inne uczynki ciała i diabła. Początki są zawsze małe i w związku z tym dużo łatwiej można