Teraźniejsza Prawda nr 506 – 2008 – str. 43

kiedykolwiek napisana. Napisał ponad 200 traktatów, a niektóre z nich osiągnęły nakład ponad 50 milionów egzemplarzy. Jego kazania, pojawiające się regularnie każdego tygodnia przez trzynaście lat, były przez część tego okresu publikowane jednocześnie w ponad 2 tysiącach gazet, osiągając łączny nakład ponad 15 milionów egzemplarzy. Wydawał też czasopismo religijne ukazujące się jako dwutygodnik o nakładzie około 45 tysięcy egzemplarzy. Jego Fotodrama Stworzenia była rozpowszechniana na olbrzymią skalę, tak samo jak nagrania wykładów ukazujące się pod tytułem „Angelofon”. Napisane przez niego artykuły na temat lekcji Międzynarodowych Szkół Niedzielnych docierały do wielu nauczycieli Szkół Niedzielnych w specjalnej publikacji, jak również w jego dwutygodniowym czasopiśmie i w setkach gazet. Systematycznie współpracował z licznymi czasopismami, a oprócz regularnych cotygodniowych kazań, często pisywał specjalne artykuły do różnych gazet, z których niektóre donosiły również o jego częstych wykładach.

WYKŁADOWCA

      Działalność brata Russella jako wykładowcy także prowadzona była na wielką skalę. Większość powszechnie znanych wykładowców ma tylko kilka wykładów, które powtarza przez cały długi rok. Ale w jego przypadku tak nie było. Wygłaszał on wykłady na setki różnych tematów, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem – poruszając również te zagadnienia, które uznawano za trudne. Jego wykłady były bezpośrednie, jasne, proste, logiczne i przekonujące. Miał tak niezwykłe zdolności do przedstawiania i udowadniania tego, co mówił, i tak dobrze ich używał, że jego wykłady przemawiały zarówno do ludzi uczonych jak i nie-uczonych, co jest niezrównanym dowodem posiadania geniuszu. Kiedykolwiek ogłaszano, że będzie przemawiał, największe i najlepsze sale były przepełnione i zazwyczaj setki osób, a nierzadko nawet tysiące, odprawiano ze względu na brak miejsc. Aby pozyskać słuchaczy, nie uciekał się do kunsztu oratorskiego. Odwoływał się do umysłów i serc, i w ten prosty i bezpośredni sposób pozyskiwał słuchaczy bez oratorskich popisów. Był najbardziej kosmopolitycznym mówcą, jaki kiedykolwiek żył, gdyż przemówił do słuchaczy w prawie każdym kraju na ziemi. Aby odbyć umówione spotkania przemierzył około 1 do 2 milionów mil.

KAZNODZIEJA

     Jako kaznodzieja znany był jeszcze bardziej niż jako wykładowca. Jako wykładowca przemówił do tysięcy, ale częściej zwracał się do zgromadzeń o bardziej prywatnym charakterze jako kaznodzieja. Doprowadziło to do tego, że zdobył sobie tytuł „Wszechobecnego Kaznodziei”. Można o nim powiedzieć z większą dozą słuszności niż o jakimkolwiek innym kaznodziei, że świat był jego parafią. Wygłaszane przez niego kazania były publikowane w gazetach, docierając co tydzień do milionów czytelników. Kazania te ukazywały się w wielu językach. Jego pisma zostały opublikowane za jego życia w około czterdziestu językach. Jako kaznodzieja odwoływał się do serc swoich słuchaczy poprzez ich umysły. Zdumiewająca była jego umiejętność docierania do serc i umysłów słuchaczy przy pomocy odpowiednich wersetów biblijnych czy ilustracji, celem zakomunikowania im tych myśli, na przekazaniu których mu zależało. Jego prawdziwa i niekłamana miłość do Boga i człowieka dodawała mocy jego wypowiedziom, dzięki której ich treść docierała do słuchaczy w środowisku, w którym elokwencja i krasomówstwo nie byłyby tak efektywne. Jego kazania zawsze uwznioślały umysł i serce.

PASTOR

      Był najwybitniejszym pastorem. Posiadał dogłębne zrozumienie ówczesnych problemów, wnikliwą znajomość natury ludzkiej oraz intuicyjne poznanie stanu i potrzeb poszczególnych osób, powiększone jego całkowitym poświęceniem się Bogu i oddaniem dla spraw Jego ludu. Jego wielka sympatia, życzliwość i nadzieja na to, że sprawy bliźnich dobrze się ułożą, ścisłe postępowanie zgodnie z celami swojej służby oraz znajomość duchowych niebezpieczeństw tamtych czasów i zabezpieczeń potrzebnych osobom na nie narażonym, uczyniły z niego pastora w pełnym znaczeniu tego słowa, prawdziwego pasterza Pańskich owiec. W pewnym momencie około 1200 różnych zborów uznawało go za swego pastora. Miał on „pieczę nad wszystkimi zborami”. W swojej pasterskiej pracy jako doradca był ekspertem, jako pocieszyciel inspirował drugich, jako korygujący czyjejś postępowanie był delikatny i efektywny, jako przywódca był taktowny, a mimo to przekonywający i skuteczny. Te wszystkie zalety sprawiły, że stał się

poprzednia strona – następna strona