Teraźniejsza Prawda nr 44 – 1930 – str. 8

Jego wszystkich moralnych usług. Wiara naszego Pana nie była wiec żadnym kwileniem lub niezaufaniem w Bogu, lecz przenikała przez całe Jego zdolności, serce i umysł. On widział jak działał Bóg w Jego każdym wypadku, pokrewieństwie, okoliczności i czasie Jego życia. A ta wiara przekonała właśnie naszego Pana, że upodobanie Ojca wypełniało się w Nim, i że nic nie mogło tego zatrzymać lub temu przeszkodzić. Wszystko to było z powodu Jego silnej wiary, że Pan nasz powiedział Piłatowi, że on nie mógłby używać żadnego autorytetu przeciwko Niemu, jeżeli Bóg nie zadecydował by na pozwoleństwo, tego uczynić. Dlatego rozumiemy, że Jego podanie naszego tekstu jest wyrażeniem naszego Pana niechwiejącej wiary w Ojca opatrznościowe staranie, kierownictwo i prowadzenie Go w wszystkich Jego interesach i sprawach.

      Naszego Pana podanie słów powyższego tekstu przed Piłatem jest także wyrażeniem Jego czynnego i cierpliwego poddawania się pod wolę Bożą. Nie mamy rozumieć, że Bóg zmuszał Swego Syna do ofiarowania i potem zmuszał Go w Jego czynach i znoszeniu Jego poświęcenia, i że przeto zmusił Go aby poddał się niesprawiedliwości Piłata. Takie zmuszanie było by rzeczywiście niesprawiedliwym ze strony Boga; ponieważ Bóg dawając Mu ludzkie prawa, nie mógł by Go zmusić do zaniechania takowych, z wyjątkiem, gdyby je przez grzech, jak Adam, utracił. Oprócz tego takie zmuszanie znieważyło by ofiarę naszego Pana, i odebrało by całkowicie od Niego zasługę w Jego człowieczeństwie i nowym stworzeniu. Zawiodło by to dlatego cały Boski plan i było by nierozumnym. Przeciwnie, Pan nasz znajdował się w serdecznej i sympatycznej harmonii z Ojcem w Jego ofierze i jej celach. Sam wydał świadectwo, że żaden człowiek nie mógł Go zmusić do oddania Jego ludzkiego życia, lecz że On Sam dobrowolnie i chętnie oddał Swoje życie, aby zadowolić Ojca, dla wykonania Boskiego Planu. (Jan 10:13 – 18). Wiedząc że to było wolą Ojca, aby poddać się pod niesprawiedliwość, to jest niesprawiedliwe wzięcie od Niego ludzkich praw, na które miał być zadany cios przed Piłatem, bardzo dobrowolnie bez szemrania, i w cichości – Baranek Boży poddał się pod ofiarniczą wolę Ojca i dlatego poddał się Piłatowi dla nadużycia jego autorytetu przeciwko Niemu. Dlatego wyraził się tak przed Piłatem, będąc poddanym woli Ojca w Jego ofierze.

      Ponieważ nasz tekst jest wyrażeniem tych dwóch rzeczy – Jezusa wiary w Ojca opatrznościowe starania, kierownictwo i prowadzenie Go, i Jezusa czynne i cierpliwe poddanie się pod wolę Ojca, że obraliśmy takowy jako nasze roczne godło na rok 1930, który obejmuje w sobie część pierwszej i całą drugą i trzecią godzinę poranka wielkiego piątku. W tym roku wierni będą przechodzić pozaobraz naszego Pana w tych trzech godzinach. Dlatego ich doświadczenie podczas tego roku będą, pod podobnymi okolicznościami, równać się owym naszego Pana. Nic więcej jak wiara z całego serca w Boskie opatrznościowe staranie, kierownictwo i wskazówki, a także czynne i cierpliwe poddanie się pod wolę Ojca, może im tylko dopomóc w utrzymaniu ich sprawiedliwego stanowiska. Pod podobnymi okolicznościami niech więc wierzą z całego serca, że Bóg oddaje ich czynnie i skłonnie w ofierze jako część ofiary za grzech. Niech wierzą, że Bóg czyni to z wolnej miłości i wyboru, bez żadnej zewnętrznej siły, aby był do tego zmuszony. Niech wierzą, że Bóg ma zupełną kontrolę nad nimi w każdym położeniu, w którym mogą się znajdować, gdy ich ofiaruje. Niech będą zupełnie upewnieni, że Bóg jest za dobrym, aby miał dozwolić, aby więcej cierpieli, jak Jego Plan wymaga, i że jest za sprawiedliwym, aby im uczynić najmniejszą krzywdę. Niech będą zupełnie przekonani, że Pan daje im przywilej tej ofiary na korzyść wszystkich moralnych usług. Niech ta wiara będzie stałą przy nich, i niech nic nie przeszkodzi ich usposobieniu. Niech zupełnie wierzą, że Bóg ma opiekę, kierownictwo i prowadzi
kol. 2
ich w każdym wypadku, pokrewieństwie, okoliczności i czasie w ich życiu. Niech ta wiara ich przekona, że wola Ojca jest przeto wykonywana i nic nie może temu przeszkodzić lub to zatrzymać. I niech taka wiara panuje nad ich każdym powodem myślą, słowem i uczynkiem w stosownych okolicznościach; a w ten sposób wypełnia ich część właściwie w pozaobrazie. Drodzy współczłonkowie w wielkim pozaobrazie Jezusa, wierzmy tak, a na pewno będziemy podtrzymywani przez łaskę Bożą.

      Jak w wypadku naszego Pana, tak w wypadku wiernych, niech nasze roczne godło pobudzi ich do wierności w czynnym i cierpliwym poddaństwie do woli Ojca. Niech wiedzą o tym, że to jest rzeczywiście sprawą przywileju do cierpienia z naszym Panem, i że są Jego pozafigurą w tym czasie. Niech wyrabiają i utrzymują w sobie największą serdeczną sympatyczną harmonię z Ojcem w ich ofierze we wszystkich jej cechach. Niech się w żaden sposób nie czują lub niech nie przypuszczają jakoby mieli być zmuszeni do przechodzenia pozaobrazowych doświadczeń naszego Pana w dniu Jego śmierci. Niech się czują i niech działają dobrowolnie w takowych. Wiedząc, że jest to wolą Bożą, aby ich oddanie się prawdzie i sprawiedliwości było wypróbowane, czy jest silnym, i czy chętnie są gotowi do przechodzenia najgorszego gatunku niesprawiedliwości, aby zademonstrować ich lojalność do takowych, niech wiedzą, że jest to przywilejem wypić im nalany kielich cierpień, gdy w pozaobrazie naszego Pana ostatnie doświadczenia Jego cierpień wykonują. Niech nie szemrzą ani narzekają, jeżeli będą przechodzić niesprawiedliwe doświadczenia z rąk cywilnych urzędników. Niech raczej w ich cierpieniach i Kalwarii w cichości i chętnie idą za Barankiem, czynnie i poddawając się pod owe doświadczenia, jako wola Boża dla nich, ignorując o ile jest możebnym zło zaślepionych i samolubnych ludzi przeciwko im. W ten sposób będą trzymani w pozaobrazie przez Boską moc i łaskę, tak jak Jeż A w typie był trzymany.

      Umiłowani, trzymajmy te dwie myśli w naszych sercach i umysłach podczas tego roku. Taka wiara w Pańską opatrznościową opiekę, kierownictwo i prowadzenie i takie poddanie się woli Ojca uczyni nas spokojnymi, odważnymi i zwycięskimi w stosownych doświadczeniach. Możemy być pewni, że Ojciec będzie z nami, nawet aż do końca. Możemy być także pewni, że Jego łaska będzie z nami, że nas nie zaniecha ani opuści jako nowe stworzenia, bez różnicy cokolwiek dozwolił by Bóg co się tyczy naszego człowieczeństwa, ponieważ złączone władze na powietrzu i na ziemi chybią nieomylnie w ich zamachu, aby zniweczyć Pana, przekręcić jego Plan i zwyciężyć nad Jego ludem, ponieważ Sam Wszechmogący Bóg jest z nami i za nami. „Wynijdźmyż tedy do Niego za obóz, nosząc urąganie Jego” – Żyd. 13:13 – przechodząc jednocześnie Jego pozafigurę; ponieważ Ojciec i On są z nami i za nami, choć ktokolwiek by nas opuścił, znieważył, zaniechał, potępił lub ukrzyżował. Za nasz roczny hymn, który by mógł nam w naszym rocznym godle towarzyszyć, obraliśmy numer 134.

Jezu, Krzyż swój na się biorę,
Chcę iść tylko w ślady Twe,
Naśladując Twą pokorę,
Z Tobą razem cierpieć chcę.
Zrzekłem się też dążeń świata,
I zamiarów ziemskich, czczych,
Niech mnie świata opuści, wzgardzi,
Niech mię szarpią, głupcem zwią,
Kocham Ciebie Panie mój,
Boś mnie kupił Swoją Krwią.
O mój Panie miłościwy,
Ty głąb mego serca znasz,
Gdy mnie chłoszczą, jam szczęśliwy,
Moje braki Krwią Twą zmaz.

poprzednia stronanastępna strona