Teraźniejsza Prawda nr 191 – 1960 – str. 92

natychmiast wziął głowę Goliata do Jeruzalemu (w. 54), ponieważ została ona wzięta Jebuzejczykom w wiele lat później. Raczej należałoby rozumieć, iż trzymał on głowę Goliata, być może zabalsamowaną lub w postaci czaszki aż do czasu, gdy Jeruzalem został wzięty, gdzie złożył on ją wraz ze swymi innymi trofeami. Pozafiguralnie brat Russell miał w swej mocy teorię ewolucji i złożył ją w swej sferze rządzenia wśród innych trofeów. Dawid składając zbroję Goliata w swoim namiocie zdaje się wyobrażać, że brat Russell zatrzymał defensywne i ofensywne bronie ewolucji wśród swego dyskusyjnego rynsztunku, aby od czasu do czasu użyć ich w debatach zwalczających ewolucję. Pamiętajmy, że takie okazje zwalczania ewolucji trwały aż do czasu wybuchu Wojny Światowej w roku 1914, a nawet krótko po tym.

      (24) Historia Dawida i Goliata – jeśli chodzi o rozdział, który studiowaliśmy – kończy się triumfalnym przedstawieniem szermierza Izraela królowi Izraelskiemu. Uczynił to naczelny wódz armii – Abner (ojciec światła). Abner wydaje się reprezentować polemizujących profesorów teologii, którzy na pewno byli kontrowersyjnymi przywódcami obrońców Biblii. Czternastu takich obrońców było wspomnianych w paragrafie 7. Pytanie Saula skierowane do Abnera (w. 55): „Czyim jest synem ten młodzieniec?” przedstawia pytania niektórych z książąt utratników koron, a wśród nich dr Cooka, na jakim uniwersytecie studiował teologię brat Russell. (Odpowiedź Abnera (w. 55) figuruje uroczyste zapewnienie, które dali profesorowie teologii, iż żaden z nich nie wie jakie wykształcenie otrzymał brat Russell, co wskazuje, że nie posiadał on wykształcenia uniwersyteckiego, choć w typie studiowanym dotychczas myśl ta nie była jeszcze podana. Żądanie Saula, by Abner dowiedział się czyim synem był młody szermierz (w. 56), figuruje fakt, że książęta utratnicy koron pragnęli dowiedzieć się, a wiadomości tej domagali się od polemizujących profesorów teologii, czy brat Russell posiada dyplom uniwersytecki. Powrót Dawida po zabiciu Goliata (w. 54), figuruje powrót brata Russella z bitwy z ewolucją.
kol. 2
W tym czasie profesorowie teologii nie osobiście, lecz symbolicznie, wzięli go (takiego jakim był w swych pismach) do książąt utratników koron, tak jak Abner wziął Dawida do Saula (w. 57). Scena spotkania Dawida z Saulem jest pamiętna. Oto stał tam olbrzym Saul, który miał siedem stóp wysokości, podczas gdy Dawid był zaledwie średniego wzrostu, być może pięć stóp i dziewięć cali. Mały Dawid stał z podniesioną głową patrząc na Saula, który mierzył go badawczym wzrokiem. W ręku Dawida była olbrzymia głowa Goliata, wstrząsające i okropne trofeum zwycięstwa. W pozafigurze nie mamy pojmować, że miało miejsce osobiste spotkanie pomiędzy książętami utratnikami koron, a bratem Russellem w wyniku pośredniczenia polemizujących profesorów teologii. Profesorowie teologii, raczej zwrócili uwagę książąt utratników koron na pisma brata Russella, a ci na ich podstawie zdali sobie sprawę, że teoria ewolucji (głowa Goliata) była pod władzą brata Russella.

      (25) Tak jak Saul zapytał Dawida: „Czyjeś ty syn, młodzieńcze?” (w. 58), tak też książęta utratnicy koron zadawali pytanie bratu Russellowi w jego pismach. Studiując zaś wiążące się z tym jego pisma, a specjalnie książkę „Biblia Przeciw Teorii Ewolucji” uzyskali z nich pozafiguralną myśl odpowiedzi Dawida na pytanie Saula. Brzmiała ona: „Jestem syn sługi twego Isajego Betlejemczyka”. Oznacza to, że otrzymali oni odpowiedź z jego pism, iż nie posiadał on dyplomu żadnej szkoły teologicznej, lecz był członkiem ludu Bożego i w dodatku niesekciarskim studentem Biblii – Betlejemczykiem – jej wyznawcą, znajdującym się w szkole Chrystusa; gdzie Biblia jest księgą tekstów, z której dowiedział się że jedynie ona i tylko ona jest źródłem i zasadą doktryny, praktyki oraz organizacji dla wiernego ludu Bożego. Jakże odpowiednie w swej pokorze i sile zarówno dla figury jak i pozafigury, były odpowiedzi Umiłowanego przez Boga!

      Pytania bereańskie do dwóch powyższych artykułów będą wydrukowane później (przyp. red.).

kol. 1

ŚWIATY I WIEKI BIBLIJNE

(Ciąg dalszy z T.P.’60, 42)

WIEK TYSIĄCLECIA

      MAMY już przedyskutowane Światy Biblijne oraz Trzy Wieki Drugiego Świata. Podejmujemy teraz dyskusję nad pierwszym Wiekiem Trzeciego Świata, tj. Wiekiem Tysiąclecia. Tak jak zamieściliśmy już wykreślną ilustrację trzech światów i Trzech Wieków Drugiego Świata, tak też ujmiemy na wykresie Trzeci Świat i Jego Wieki, a w szczególności Wiek Tysiąclecia. Zagadnienie to przemówi do nas lepiej wzrokowo. (Patrz wykres na str. 93).

      Słów „Tysiącletni” i „Tysiąclecie” (w ang. Millennial i Millennium), nie spotykamy w Biblii w dosłownym brzmieniu. Podstawowa ich idea zawarta jest jednak w wielu ustępach
kol. 2
Pisma Św. Angielski wyraz „millennium” jest słowem łacińskim i jako przymiotnik oznacza „tysiącletni”. Słowo to łacina łączy z rzeczownikiem „regnum” tj. królestwo. Łacińskie wyrażenie „regnum millennium” oznacza więc tysiącletnie królestwo. W języku angielskim użyto łacińskiego przymiotnika „millennium” jako rzeczownika, rozumiejąc przezeń okres tysiąca lat, w ciągu których Chrystus i Jego Wierni będą rządzić ziemią i ludzkością. Że rządy takie nastąpią, wskazuje na to bardzo wiele ustępów Pisma Św., z których cytujemy nieliczne: 1Moj. 22:18; Ps. 2:8; 22:28-30; 72; Dan. 2:44, 45; 7:13, 14, 22, 27; Izaj. 2:1-4; 9:6, 7; 11:6-11; 25:6-9; 32:1; 35:4-10; Jer. 23:5, 6; 33:14-16; Ezech. 37:23-25; Amos 9:14, 15; Joel 2:28, 29, 32;

poprzednia stronanastępna strona